21 dni temu

Teraz to osobiste – zapisywanie Twojej tożsamości z Internetu

Utrata tożsamości w naszej epoce cyfrowej nie jest ani zaburzeniem, ani zjawiskiem społecznym – to realne niebezpieczeństwo, które wynika z wszechobecnej dostępności naszych danych osobowych i potrzeby bycia kupującym online i uczestnikiem nadchodzącego metawersu.

Wybór poddania

To znowu ta pora roku. Czas na szaleństwo zakupów online, rabaty i zakupy jednym kliknięciem. Tak więc wymachujesz swoją kartą kredytową lub zakupową nieco częściej niż zwykle. Poddanie kombinacji cyfr lub wpisanie hasła PayPal nigdy nie jest łatwe — żyjemy w epoce szalejącej cyberprzestępczości, z rocznym wzrostem o 17% liczby naruszeń bezpieczeństwa w samych Stanach Zjednoczonych. Nie, nie chcesz znaleźć się wśród 280 milionów osób dotkniętych tym trendem.

Teraz wszystko, co dotyczy Ciebie, można podsumować wieloma informacjami umożliwiającymi identyfikację osoby („PII”), począwszy od czegoś tak podstawowego, jak Twoje zdjęcie na Facebooku, po bardziej zaawansowane, takie jak adres fizyczny lub numer ubezpieczenia społecznego.

Te ważne informacje kryją się w coraz bardziej delikatnych klatkach przechowywanych w bazach danych biorących udział w wyścigu zbrojeń z hakerami. W czasie pandemii gwałtownie wzrosła liczba zakupów online. Wychodząc poza e-zakupy, pomyśl o możliwości manipulacji związanej z przekazaniem Twojego identyfikatora na giełdę kryptowalut, na której niedawno się zarejestrowałeś

Nasze dane osobowe są bardziej widoczne po prostu na koncie, z którego korzystamy częściej. Co z przyszłością?

Powstanie Metaverse, narastające lęki

Jeśli uważasz, że zmierzamy w kierunku przyszłości, w której będziesz rzadziej podawał swoje dane osobowe, zastanów się dwa razy. Metaverse jest tuż za rogiem i, o ile wiemy, Twój udział w nim będzie wymagał zalogowania się przy użyciu swoich danych osobowych. Wystarczy zanurzyć w nim palce, nie wspominając o transakcjach we wszechświecie lub sesjach gier.

Jak więc odpowiadamy na obecne i nadchodzące wyzwania? Najpierw diagnozujemy rozmiar problemu. Niedawne obszerne badanie przeprowadzone przez projekt PhotoChromic potwierdziło tylko, że ponad dwie dekady po włączeniu Internetu do głównego nurtu, 89% ludzi nadal obawia się, że ich dane osobowe mogą zostać zhakowane lub naruszone w przyszłości. Aby dodać obrazę do obrażeń, tylko 22% ankietowanych stwierdziło, że wie, jak i gdzie szukać pomocy, aby zminimalizować skutki naruszenia danych osobowych. Tak więc ludzie czują się zarówno przestraszeni, jak i bezradni, a to toksyczny koktajl.

Odkrycia te mają głębokie znaczenie dla najszerszego grona interesariuszy, ponieważ pokazują, że jeśli chodzi o dane osobowe, ludzie nie postrzegają już internetu jako nowego, wspaniałego cyberświata, ale raczej jako cyfrowe pustkowie zamieszkałe przez dystopijnych cyberprzestępców. Jak się z tego wydostaniemy?

Znak przywiązania

Obecnie wyzwanie polegające na znalezieniu rozwiązania tego poziomu nieufności publicznej w zdolność współczesnego Internetu do ochrony ich danych osobowych jest potęgowane jedynie przez brak jednolitego podejścia do tego problemu.

Można powiedzieć, że platformy handlu elektronicznego mogą próbować wzmocnić swoje środki ochrony tożsamości na podstawie tych ustaleń, chyba że chcą stracić klientów. To dobrze, ale czy wszyscy podejdą do tego problemu z takim samym zaangażowaniem? Menedżerowie ds. bezpieczeństwa i operatorzy baz danych mogą próbować nieco zwiększyć swoje cyfrowe ogrodzenia, ale ile czasu minie, zanim palisady zostaną naruszone po raz kolejny?

Zamiast tego potrzebujemy zmiany paradygmatu połączonej z przyjęciem powszechnie dostępnego rozwiązania technologicznego. Odpowiedź może leżeć w technologii niewymiennych tokenów (NFT), zasobów kryptograficznych istniejących w łańcuchu bloków, z których każdy jest ozdobiony unikalnymi kodami identyfikacyjnymi i metadanymi, które je od siebie odróżniają. Słowo kluczowe do zapamiętania tutaj jest wyjątkowe, podobnie jak twoja tożsamość w prawdziwym życiu i wkraczający metaverse.

Odzyskanie dowodu tożsamości

Jak to działa? Zasada jest prosta – możesz połączyć swoje wrażliwe informacje umożliwiające identyfikację, takie jak dane biometryczne, informacje finansowe i medyczne lub numer dowodu osobistego, w jeden odporny na manipulacje NFT. Byłyby one przechowywane w łańcuchu bloków, tej samej platformie, która pomaga tysiącom użytkowników codziennie wchodzić ze sobą w interakcję bez konieczności wydawania swoich danych.

NFT zyskują na popularności wśród artystów i celebrytów, którzy nie chcą, aby ich tożsamość lub dzieła zostały skradzione lub fałszywie przedstawione. Nie ma powodu, dla którego takie podejście nie miałoby być stosowane przez inne osoby, które chcą zachować pełną kontrolę nad sposobem, w jaki ich tożsamość jest wykorzystywana i zarządzana online.

PhotoChromic to projekt rozpoczęty w 2020 roku, którego celem jest przybliżenie tej wizji do realizacji. Tokenizacja własnej tożsamości będzie próbą złagodzenia obaw przed kradzieżą tożsamości i ujawnieniem powiązanych prywatnych informacji w nikczemnych celach.

W ten sposób zapakowany i zabezpieczony token identyfikacyjny jest w pełni kontrolowany przez osobę, której tożsamość reprezentuje – i będzie go reprezentował kompetentnie, służąc jako doskonale ważny dowód tożsamości przed rządem, instytucjami finansowymi lub w mediach społecznościowych. Tak, dla korporacji, które wzbogaciły się na sprzedawaniu danych osobowych innym grubym kotom, oznacza to No More Mr. Nice Guy.

Wniosek

W jaki sposób zarządzanie tożsamością osobistą będzie działać w świecie, w którym rosną obawy przed cyberprzestępczością i pojawiający się metaverse? Cóż, w tej sprawie nadal nie ma jury, ale jak pokazuje badanie przedstawione powyżej, każdy projekt, który ma na celu rozwiązanie tych problemów, będzie musiał pracować nad przywróceniem zaufania ludzi do technologii jutra. I nie pozwól, by ich tożsamość została wystawiona na działanie prawa dżungli.

Źródło: www.cryptonewsz.com
Zgarnij darmowe kryptowaluty
Aktualne airdropy