13 dni temu

Chiński Crackdown wzmacnia wydobycie bitcoinów w Tajlandii, więksi inwestorzy przyglądają się tworzeniu operacji w Laosie

Raport stwierdza, że ​​rozprawa z wydobyciem bitcoinów przez Chiny doprowadziła do wzrostu liczby tajlandzkich inwestorów, którzy nabyli i obsługują platformy wydobywcze. Raport dodaje, że wielu z tych inwestorów zarabia obecnie od 30 do 40 dolarów dziennie na każdej platformie wydobywczej.

Chińskie represje i wpływ na ceny platform wydobywczych

Liczba kopaczy bitcoinów w Tajlandii wzrosła w 2021 r., po tym, jak trwające Chiny rozprawiają się z wydobyciem bitcoinów, zmuszając głównych graczy w branży do rezygnacji lub wysyłania sprzętu do krajów o bardziej przyjaznych przepisach.

Jak wyjaśniono w raporcie Aljazeery, krótki spadek cen, który nastąpił po ograniczeniach, umożliwił wielu mniejszym inwestorom nabycie sprzętu górniczego od uciekających górników z Chin. Chociaż ceny platform górniczych od tego czasu powróciły do ​​ponad 13 000 USD za każdą nową maszynę, sugeruje się, że popyt na maszyny nie zmalał.

Na poparcie twierdzenia, że ​​tajscy inwestorzy nadal kupują sprzęt górniczy, w raporcie cytuje się Pongsakorna Tongtaveenana, biznesmena, który kupował Antminer SJ19 Pro od górników uciekających z Chin i sprzedawał je lokalnym inwestorom. W raporcie Tongtaveenan przedstawia swoje przemyślenia, dlaczego jego rodacy inwestują w platformy górnicze.

Powiedział:

Bitcoin to złoto cyfrowego świata. Ale platforma wydobywcza jest jak akcje wydobycia złota: dywidenda jest wypłacana w zależności od ceny złota. Obecnie jest około 100 000 tajskich górników.

Thai Investors Eye Mining w Laosie

Według raportu niektórzy z tych górników zarabiają od 30 do 40 dolarów na eksploatacji maszyn. Dla innych, takich jak jeden nienazwany entuzjasta bitcoina, który został górnikiem, chińskie represje okazały się ważnym punktem zwrotnym.

„W momencie, gdy Chiny zakazały kryptowalut, byliśmy zachwyceni. Udało mi się to wszystko odzyskać w ciągu trzech miesięcy” – powiedział górnik, który twierdzi, że wykorzystał 30 000 dolarów na rozpoczęcie działalności wydobywczej zasilanej energią słoneczną.

Tymczasem więksi tajscy inwestorzy podobno rozważają rozpoczęcie działalności w sąsiednim Laosie, który ostatnio udzielił koncesji wydobywczych sześciu firmom i gdzie koszt energii elektrycznej jest tańszy. Jednak, podobnie jak inni potencjalni inwestorzy, inwestorzy tajscy, którzy chcą zainwestować w Laosie, będą musieli spełnić początkowe warunki, które obejmują zakup energii elektrycznej o wartości 1 miliona dolarów z laotańskiej sieci państwowej rocznie, a także uiszczenie dużej opłaty operacyjnej.

Co myślisz o tej historii? Powiedz nam, co myślisz w sekcji komentarzy poniżej.

Źródło: news.bitcoin.com
Zgarnij darmowe kryptowaluty
Aktualne airdropy